| << | Listopad 2009 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| | | | | | 1 |
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | | | | | | |
| Statystyki |
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
959
|
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
0
|
|
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
0
|
|
Księga gości |
|
|
2008-12-11
Nauka i technologia
|
Brazylijski skutecznie rozpoczął naukę w pierwszych dziesięcioleciach 19 wieku, gdy Portugalczycy Rodzina Królewska, kierowany przez Jana VI, przybył do Rio de Janeiro, ucieczki od wojska Napoleona inwazja Portugalii w 1807. Do tego czasu, Brazylia była portugalską kolonią, bez uniwersytetów, a brak organizacji kulturalnych i naukowych, stanowi silny kontrast w byłej amerykańskiej kolonii hiszpańskiej imperium, które, chociaż mają w dużej mierze analfabetów ludności, takich jak Brazylia i Portugalia, miał jednak wielu uniwersytetach od 16 wieku.
Badań technologicznych w Brazylii, jest w dużej mierze prowadzone w publicznych wyższych uczelni i instytutów badawczych. Niemniej jednak, ponad 73% funduszy na badania podstawowe w dalszym ciągu pochodzi od źródeł rządowych. [118] Niektóre z Brazylii najbardziej notables technologicznych koncentratory są Oswaldo Cruz Instytutu, Butantan Instytutu, Air Force Aerospace's Technical Center, brazylijskiej i Badań Rolniczych Corporation z INPE.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-10-21
Mato Grosso do Sul
|
Mato Grosso do Sul – jeden z 26 stanów Brazylii (+ Dystrykt Federalny), położony w południowo-zachodniej części kraju. Od zachodu graniczy z Boliwią i Paragwajem, od południa ze stanem Paraná, od wschodu ze stanami São Paulo, Minas Gerais, a od północy Goiás i Mato Grosso. |
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-08-09
Manaus
|
Manaus – miasto w północno-zachodniej Brazylii, stolica stanu Amazonas; dostępny dla statków morskich port przy ujściu rzeki Rio Negro do Amazonki. Jest to główny port i centrum na rozległym systemie rzecznym Amazonii. Ujście ciemnych wód Rio Negro do jasno zabarwionej Amazonki daje ciekawe zjawisko mieszania się wód na przestrzeni wielu kilometrów. 1.644.690 mieszkańców (2005).
 |
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-05-28
Olinda
|
Olinda, zamieszkana dziś przez 360 tys. osób, zajmuje wzgórze wznoszące się nad Recife i wybrzeżem Atlantyku. Miasteczko jest prześliczne, a budowle z czasów kolonialnych należą do najładniejszych w Brazylii.
Niesamowitą atmosferę podkreśla obecność na ulicach artystów, studentów i różnych dziwacznych indywidualności.
Na terenie miasta do rzadkości należy widok patrolującego policjanta, więc trzeba mieć się na baczności, a przede wszystkim nie nosić przy sobie nocą wartościowych przedmiotów i większej gotówki. |
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-04-27
Karnawał w Rio
|
Barwny carnaval w Rio jest najsłynniejszą imprezą rozrywkową na świecie. Wywiera ogromne wrażenie na ściągających masowo co roku do miasta bogatych cudzoziemcach, pragnących zatopić się w barwnej zabawie, we mgle alkoholowego zamroczenia, marzących o spaleniu ciała na ciemny brąz i niezapomnianych przeżyciach.
Jednocześnie właściciele hoteli i taksówkarze podwyższają stawki trzykrotnie lub czterokrotnie, a złodzieje zakasują rękawy. Trzeba przyznać, że tym ostatnim często nie brak poczucia przyzwoitości – kradną w przebraniu.
Oficjalnie karnawał trwa od piątku do wtorku, bezpośrednio przed rozpoczęciem się Wielkiego Postu, ale hulanki zaczynają się dużo wcześniej. Kilka miesięcy przed karnawałem, nawet od sierpnia, w escolas de samba (szkołach samby) organizowane są dni otwarte dla turystów.
Bale karnawałowe to istne szaleństwo przesycone erotyzmem. Tydzień przed otwarciem rozpoczynają się conocne bale, które ciągną się przez cały okres karnawału. Tańszą, aczkolwiek nie mniej szaloną przygodę może stanowić udział w tanecznych korowodach na świeżym powietrzu, prowadzonych przez amatorskie zespoły taneczne zwane bandas. Roztańczone tłumy podążają w godzinach popołudniowych i wieczornych ulicami miasta podczas karnawału i w tygodniach go poprzedzających.
Przez cały rok najlepsze szkoły samby starannie przygotowują się do występów, by przeżyć godzinę chwały podczas najbardziej spektakularnego wydarzenia karnawału – parady na sambódromo (obudowana trybunami Rua Marques do Sapuçai, w pobliżu m Praça Onze, na zachód od Centro). To właśnie tutaj ociekający potem, zapamiętali w szaleńczym tańcu Brazylijczycy, niepomni ogłuszającego hałasu i potwornego zamieszania tworzą najbarwniejsze artystyczne widowisko świata. Każda ze szkół samby dysponuje wymyślnymi i pełnymi ozdób jeżdżącymi platformami tanecznymi, setkami bębniarzy, tysiącami śpiewających i tańczących fanów odzianych w karnawałowe stroje, które mogą być zarówno niesłychanie bogate (np. półtorametrowej wysokości przybrania głowy), jak i nieprzyzwoicie skąpe, ograniczające się jedynie do ozdobionych górskimi kryształami damskich stringów. Szczyt szaleństwa przypada na niedzielę i poniedziałek (10 i 11 lutego 2002 r.; 2 i 3 lutego 2003 r.; 22 i 23 lutego 2004 r.), kiedy 14 najlepszych szkół samby z Rio czyni cuda.
Pełną informację na temat zakupu biletów (cena około 40 $) upoważniających do wstępu na sambódromo najłatwiej uzyskać w biurach lub na stronie internetowej Rioturu (www.rio.rj.gov.br/riotur). Znaczna część biletów zostaje wysprzedana miesiąc przed rozpoczęciem imprezy. Nadzieje na zakup biletu po oficjalnej cenie okazują się zwykle płonne, jako że ludzie wystają w kolejkach godzinami, a biura podróży i drobni spekulanci i tak błyskawicznie wykupują najlepsze miejsca. Sytuacja zmienia się około północy w dniu imprezy, a więc kilka godzin po rozpoczęciu występów. Przed stadionem można wtedy dostać bilety na główną trybunę za około 10 $.
W korowodzie może wziąć udział każdy – wystarczy przybyć do Rio kilkanaście dni przed karnawałem i skierować się do jednej ze szkół samby, które bardzo chętnie przyjmują cudzoziemców. |
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-03-04
Religia
|
W Brazylii większość społeczeństwa to katolicy (ok. 70%). Jednak katolicyzm brazylijski różni się choćby od katolicyzmu polskiego. Jest synkretyczny, przeniknęło do niego wiele elementów religii indiańskich i afrykańskich. Bywa że żarliwie wierzący Brazylijczycy po powrocie z kościoła czy pielgrzymki idą na spotkanie spirytualistyczne, korzystają z pomocy szamanów lub dają sobie wróżyć z muszelek. Niemniej jednak Brazylijczycy są bardzo religijni i żywiołowo okazują swą wiarę. Zobaczyć to można w licznych miejscach pielgrzymek Najczęściej i najliczniej są odwiedzane sanktuaria maryjne. Dość często kult maryjny przybiera bardzo spektakularne formy. Przykładem mogą być obchody święta Matki Bożej z Nazaretu w w Belem. jednym z elementów obchodów jest procesja z figurką Maryi z katedry do Sanktuarium Maryjnego. Bywa że uczestniczą w niej nawet dwa miliony wiernych. Część pielgrzymów czterokilometrowa trasę procesji przebywa boso. Z helikopterów wojskowych na figurkę sypane są płatki kwiatów. Procesji cały czas towarzyszą śpiewy, modlitwy, czasem łzy. Do mniejszości należą ewangelicy, chociaż liczba protestantów w Brazylii w wyniku skutecznego działania ewangelickich misjonarzy stale się zwiększa. Poza kościołem ewangelickim działa też wiele innych wspólnot protestanckich - szacuje się, że liczba dostępnych w tym kraju wersji Pisma Świętego wynosi ponad 300. Barwną mniejszością są wyznawcy candomble. To religia pochodzenia afrykańskiego, wyznawana pierwotnie przez pracujących na plantacjach czarnoskórych niewolników. Przez długi czas była prześladowana prześladowana, do dziś co bardziej radykalni protestanccy pastorowie uznają ją za formę kultu diabła. Około dwóch milionów Brazylijczyków deklaruje się jako jej wyznawcy. Przychodzący na świat członek tej wspólnoty zostaje wybrany przez jednego lub więcej duchów - patronów. Każdy ma inny zakres władzy i osobowość, jest tez powiązany z innymi zjawiskami przyrodniczymi. Patronów konkretnej osoby identyfikują kapłani. Nie jest to łatwe zadanie, jeśli się weźmie pod uwagę fakt, że jest ich około pięciuset. Jako iż candomble to religia niezwykle synkretyczna w ich poczet zostali też zaliczeni niektórzy katoliccy święci. Rytuały są bardzo widowiskowe. Odbywają się przy dźwiękach tradycyjnej afrykańskiej muzyki granej głównie na bębnach. W ich trakcie medium popadając w trans nawiązuje łączność ze światem duchów, natomiast kapłan wykonuje ceremonialny taniec i kieruje śpiewami zebranych. Mniejszy odsetek społeczeństwa ( około 0,3%) stanowią wyznawcy voodoo. To połączenie religii zachodnioafrykańskich i katolicyzmu. Voodoo zakłada wiarę w jednego boga ( Bon Dieu), jednak nie oddaje się mu czci. Zamiast tego czci się loa - miejscowe bóstwa, a także duchy przodków. Rytuały voodoo sa podobne do candomble. Przy akompaniamencie bębnów kapłan - medium przywołuje loa, które wcielają się w wiernych. |
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-02-24
Klimat. Kiedy jechać?
|
Brazylijski klimat jest dość przyjemny. Wbrew dość powszechnym wyobrażeniom o strefie równikowej i podrównikowej, upały występujące na tym terenie są znośne. Najcieplejsze w Brazylii są nasze miesiące zimowe - grudzień, styczeń i luty. Wtedy też występuje najmniej opadów. To najlepsza pora dla plażowiczów, zwłaszcza jeśli wybierają się na południe kraju, gdzie różnica temperatur w zależności od pory roku jest odczuwalna dla turysty. W miesiącach letnich bowiem temperatury są na terenach położonych na południe od Rio de Janeiro o kilka - kilkanaście stopni niższe (w Sao Paulo średnia temperatura w lipcu i sierpniu wynosi 20°C), możliwe są nawet przygruntowe przymrozki. Ponadto między czerwcem i sierpniem nastaje w całym kraju pora deszczowa. Co prawda, tylko na bezludnych rejonach północnego wschodu przybiera ona postać kilkumiesięcznych ulew, ale dobrze wziąć pod uwagę fakt, że w tym czasie w reszcie Brazylii krótkie, tropikalne deszcze padają co dzień. Dodatkowym argumentem przemawiającym za wybraniem się do Brazylii zimą (a zwłaszcza pod koniec lutego) może być karnawał będący jedną z większych atrakcji turystycznych stolicy kraju - Rio de Janeiro. Trzeba jednak pamiętać o tym, że w tym czasie miasto to przeżywa prawdziwe oblężenie turystów, o miejscach w hotelach trzeba będzie zatem pomyśleć nieco wcześniej. Ze względu na mniejsze upały i mniejszą niż w reszcie roku wilgotność powietrza do Amazonii najlepiej się wybrać brazylijską zimą - między lipcem a październikiem. Nieco krótszy jest najlepszy sezon dla surferów: od czerwca do sierpnia. Windsurferzy mogą cieszyć się dobrymi wiatrami dłużej: od lipca do grudnia. |
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-02-24
Brazylia
|
Niewiele jest miejsc na świecie, do których określenie kraj kontrastów pasowałoby tak dobrze, jak do Brazylii. Zamieszkują ją bowiem zarówno światli mieszkańcy Rio de Janeiro, jak i żyjący w puszczy, polujący na zwierzynę Indianie. W granicach tego państwa znajdują się zarówno zatłoczone miasta, jak i miejsca, gdzie stopa ludzka nie stanęła od lat. Będąc tam można wziąć udział w feerycznym, roztańczonym karnawale, jak również uczestniczyć w pielgrzymce do któregoś z licznie występujących tam sanktuariów maryjnych. Są także rzeczy wspólne dla całego kraju. Bardzo ciepły klimat, wspaniała przyroda, a przede wszystkim spontaniczni, otwarci, przyjaźni ludzie. Ich gościnność sprawia, że każdy przybysz może się w Brazylii poczuć choć trochę jak u siebie. Nic zatem dziwnego, że Brazylia przyciąga najróżniejszych ludzi - od zwyczajnych turystów, spędzających czas, wylegując się na wspaniałych, wielokilometrowych plażach i spacerując po nadmorskich deptakach, po podróżników penetrujących pierwotną puszczę. Tych pierwszych przyciąga głównie Rio de Janeiro. Nic dziwnego. To miasto tętniące życiem niezależnie od pory dnia i roku. Długo można by wymieniać jego atrakcje. Poza najsłynniejszymi - ponad czterokilometrową plażą Copacabaną i największym stadionem świata - Maracaną miasto oferuje wiele innych atrakcji - m. in. główny plac miasta Praca Floriano, gdzie można usłyszeć wykonywaną na żywo przez miejscowych muzyków sambę, napić się gorącej jak piekło i słodkiej jak miłość kawy, Paco Imperial - okazały pałac cesarski pełniący dziś rolę prężnie działającego centrum kultury, Campo de Santana - wspaniały park oszałamiający feerią tropikalnych odcieni zieleni. Wszystko to widać jak na dłoni ze słynnej Głowy Cukru - trzystumetrowego wzgórza położonego za miastem. Wulkan energii jakim jest Rio eksploduje raz do roku w karnawale. Te kilka dni w roku stanowią pasmo wybuchów szalonej zabawy. Kluby nocne organizują imprezy kostiumowe. Z ustawionych w parkach i na placach scen płyną dzięki wszelkich gatunków muzyki - od ludowej indiańskiej, przez taneczną latynoską, po rock a la Carlos Santana. Królową tych dni jest jednak gorąca, zmysłowa samba. Kulminacją karnawału jest rywalizacja szkół samby w czasie parady na sambodromo. Każda ze szkół przygotowuje skomplikowany, szalony występ przez kilka miesięcy. Efekty są, trzeba przyznać, olśniewające. Oczywiście, można też tańczyć samemu. W różnych miejscach Rio amatorskie zespoły bandas prowadzą kolorowe taneczne korowody przy wtórze bębnów i trąbek. Miłośnikom spokoju polecamy natomiast tropikalny raj - Ilha Granda. Ta wyspa jest oddalona o 150 km od Rio. Na wyspie są trzy rzeczy o których marzy się będąc (zwłaszcza w pracy) w Polsce: plaża, podzwrotnikowy las i... spokój. Na całej wyspie są tylko trzy miejscowości. Plaże Ilha Granda są uważane za jedne z najpiękniejszych w Brazylii. Miłośnikom egzotyki polecamy Belem - położoną 120 km od jednego z licznych ujść Amazonki stolicę stanu Para. To tętniące życiem miasto portowe, w przeszłości przyciągające wszelkiej maści awanturników zachowało wiele z klimatu powieści przygodowych. Stanowi też wspaniałą bazę wypadową do wypraw w lasy deszczowe. |
|
Komentarzy:
0
|
|
|